Friday, 22th day of January, Anno Demoni MMX, at 23:44
 

Maszyna do szycia

 

Jak coś nie działa jak powinno, i Sinus to coś dorwie, to najpewniej rozkręci, skręci z powrotem, w sumie nic nie naprawi, ale jakoś potem będzie działało lepiej. Tym razem oberwało się prastarej maszynie do szycia marki Łucznik.

Read the rest of this entry »


Wednesday, 13th day of January, Anno Demoni MMX, at 14:50
 

Fistaszki

 

Jaką potoczną nazwą określamy orzeszki ziemne, te z miękkich chropowatych łupinek wydłubywane? “Fistaszki”, prawda? Otóż chociażby po rosyjsku “фисташки” (fistaszki, dokładnie) to… pistacje. Pi-sta-cje… Fi-sta-szki… Nie brzmi podobnie? Tak, nasze “fistaszki” to miały być pistacje, tylko jakiś dawny handlarz źle zrozumiał innego handlarza, i tak zostało. Nie szerzmy zamieszania, nie używajmy “fistaszków”. Pistacje są zielone w twardej łupince, orzeszki ziemne są żółte w dziurawej. “Fistaszków” nie ma.


Wednesday, 13th day of January, Anno Demoni MMX, at 02:23
 

Seks przez USB, czyli o Avatarze słów parę.

 

Nie o każdym nowym filmie szumi pół Sieci, zatem poczułem się zobowiązany też coś-niecoś skrobnąć o Avatarze, najnowszym dziele Jamesa Camerona. (To tak w kwestii polinkowania gdzie należy.)

Read the rest of this entry »


Wednesday, 28th day of October, Anno Demoni MMIX, at 12:17
 

What’s in the box?

 

Sometimes all it takes to find out whether people think alike is to ask a simple specific question. They’ll either respond naturally with some answer they think is right, or the One And Only Answer Right For You.

So, here’s my question: What’s in the box?


Wednesday, 28th day of October, Anno Demoni MMIX, at 12:04
 

Emacsem przez Sendmail, czy raczej Qmailem na Gmaila

 

Gmail mnie nie lubi. Uwziął się, że maile z mojego IP (jakiekolwiek teraz w Netii bym nie dostał) będzie traktował jako spam, i już z SMTPa mnie odsyła precz. No to, pomyślałem, ja cię załatwię, draniu. Wpisałem sobie w /var/qmail/control/smtproutes:
:smtp.gmail.com
Ale nie, figa, to samo. Na jakiejś przydatnej stronce przeczytałem, że to trzeba w pełni poprawnie, przez TLS, z hasłem i w ogóle. Ale tu niespodzianka - goły qmail, z pakietu netqmail-1.05, nie zna sztuczek ze STARTTLS ani podobnych, ba, nie ma nawet łatki “remote-auth”, pozwalającej mu podawać poświadczenia przy przesyłaniu poczty gdzieś dalej! No ale nic to, walczymy. Instaluję netqmail-1.06, łatam netqmail-1.05-tls-smtpauth-20070417.patch, aby nauczyć qmaila TLSa i SMTP-AUTH (poszło pięknie), łatam qmail-remote-auth.patch, aby qmail-remote umiał logować się jak zwykły MUA… I co? I dupa! Patch był do starszego qmaila, albo na innym poziomie patchowania, cokolwiek. Nie pasuje i już.

Cóż było robić… napisałem własnego patcha. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. Oto mój patch.

Oczywiście jeszcze o /var/qmail/control/smtproutes było trzeba zadbać:
:smtp.gmail.com:587 user@gmail.com password

I teraz działa.

 Here’s the long story cut short: If you’re trying to get qmail to have both TLS, SMTP-AUTH and remote-auth capabilities, just install netqmail-1.06, patch it with the netqmail-1.05-tls-smtpauth-20070417.patch, and then apply my patch instead of the vanilla qmail-remote-auth.patch which doesn’t work with a tls-smtpauth patch under it. Done.


Thursday, 1th day of October, Anno Demoni MMIX, at 14:07
 

Cud w Sokółce Investigation

 

Od paru dni niektóre media buczą cicho o tzw. “cudzie w Sokółce“, gdy rzekomo upuszczony na podłogę kawałek konsekrowanej hostii tajemniczo zamienił się w jakąś czerwoną tkankę.

A ja się pytam - gdzie jest policja? Gdy w jakimś budynku znajdują przechowywany w naczyniu kawałek ludzkiej tkanki, zazwyczaj wkracza prokurator, są badania DNA w celu ustalenia tożsamości osoby, od której pochodzi owa tkanka, interesuje się też wydział do walki z sektami, podejrzewając morderstwo rytualne… A u nas co? Cud! Módlmy się!

Choć, w sumie, policja mogłaby mieć nieźle utrudnione zadanie. Wszak czy DNA jakiegoś Żyda sprzed 2000 lat mamy w jakiejś bazie DNA?

Gilu Grissomie, Horatio Caine’ie, Macu Taylorze, gdzie jesteście…


Wednesday, 12th day of August, Anno Demoni MMIX, at 18:26
 

No to mamy 4 mbit :]

 

Netia sfailowała z wyborem firmy kurierskiej. Wręczyli mój router-AP firmie DPD. Kurier w czwartek (7.08) chciał się umówić na odbiór, ale jeszcze byłem poza Warszawą. Jeszcze zadzwonił w poniedziałek, ale nie zdążyłem odebrać komórki - trzy dzwonki, tak na oko, i dzwoniący się rozłączył, a dzwonił z zastrzeżonego, więc nie mogłem oddzwonić. Dziś się zaś dowiaduję, że firma kurierska już zwróciła przesyłkę nadawcy jako niedostarczoną! Nie minęło jeszcze “przepisowych” 7 dni, i kurier tylko raz tak naprawdę szczerze próbował się umówić na odbiór… Musiałem Netię pogonić, żeby znowu wysłali ustrojstwo, i to już nie firmą DPD, ale to zajmie jeszcze ze 2-3 dni.

Tymczasem - Polak nie cielę, sobie poradzi. Stary neostradowy modem Sagem F@st 800 bardzo ładnie Netię też obsługuje, także sieć już mam. Śliczne 4 mbit / 500 kbit. I to taniej, niż 1 mbit / 256 kbit w neozdradzie ;P


Wednesday, 12th day of August, Anno Demoni MMIX, at 01:59
 

Pielgrzymka z neostrady do netii

 

Przenoszę się właśnie z neostrady tepsowej na netiowy 4mbit - lecz oto znalazłem się w kuriozalnym punkcie.

1 sierpnia wygasła mi umowa z TPSA na neostradę. Sieć padła szybciutko, livebox się nie łączy, prawidłowo. Tegoż samego dnia, wedle umowy, moje łącze miała przejąć Netia - na mocy jakiejś umowy między operatorami o uwolnienie czegoś tam - nie wiem, pewnie i przejęła.

12 sierpnia mieli mi włączyć usługę sieciową, mój wymarzony 4mbit - ale kurier się spóźnia, na dodatek jeszcze ja zgubiłem dowód i mogą być jaja z legitymowaniem się… Dzwonię zatem na netiową infolinię i potwierdzam, że od biedy można z ich internetu korzystać nawet starym Sagemem od neostrady, bo to też ADSL i nawet na tych samych co neo parametrach.

Sagema nie zmusiłem do pracy, no to odpakowałem już zapakowanego do zwrotu liveboxa.

I tu - niespodzianka. Livebox się zsynchronizował… ZALOGOWAŁ na moje dane neostradowe… i dostałem stary adres IP z puli neostrady!

Czyli - mam cały czas neostradę, choć łącze już jest pod kontrolą Netii i z TPSA nie wiąże mnie już zupełnie nic. Hm, to może ja ten internet netiowy zawieszę i będę miał neo za darmo, skoro TPSA o mnie zapomniała? Albo co?

Ale jajo, co? :D


Wednesday, 5th day of August, Anno Demoni MMIX, at 15:58
 

Glina, woda i megaklapki

 

Podobno kto raz złapał bakcyla woodstockowego, ten jest stracony - będzie jeździć co rok, chyba, że (niestety) “wyrośnie” (czyt.: zgrzybieje). Ja jestem jeszcze całkiem dziarskim staruszkiem i nie mam zamiaru przestać jeździć - przynajmniej póki jest tak zajedwabiście, jak dotąd.

Read the rest of this entry »


Monday, 3th day of August, Anno Demoni MMIX, at 17:55
 

Po Woodstocku… ufff.

 

Wróciłem. Przeżyłem. Relacja. Będzie. Później.