Tolerancja a kompatybilność

Jestem wyznawcą gównizmu. Noszę gówno na głowie i to jest mój rytuał religijny. I chodzę tak po mieście. Śmierdzi wam? Wypraszam sobie! Żądam tolerancji!

Grucha ostatnio regularnie falami nagonek na Romów, Arabów, czy inne parady gejów. W każdym przypadku słowami kluczowymi są “dyskryminacja”, którą się media oburzają, i “tolerancja”, której różne środowiska się domagają.

Fascynuje mnie w każdym takim przypadku brak trzeźwego spojrzenia: CO takiego jest nie tolerowane, konkretnie, dlaczego, i przez jak szerokie masy ludzkie?

Idzie sobie dwóch panów ulicą, trzymając się za rękę. Dla wielu to bywa zabawne, bo “u nas tak się raczej nie robi” (choć w takim Pakistanie to normalka), ale kamieniami nie rzucamy, nie ogląda się cała ulica. Tolerujemy albo i akceptujemy, bo co nam to przeszkadza, nie kojarzy się jakoś bardzo źle.

Idzie grupka Romów przez supermarket. Kolorowe chusty, długie spódnice, głośna mowa słyszalna na całą halę, idą szeroko zajmując cały pasaż. Od razu każdy łypie podejrzliwie i z niesmakiem – dlaczego, toż przecież oni się zachowują po swojemu, powinniśmy to tolerować! Tylko jeden drobny szczegół: w naszej kulturze takie zachowanie, niezależnie od pochodzenia, koloru skóry czy wyznawanej religii, jest uważane za chamskie i prostackie – barwne, ciężkie ubrania to wiocha na odpuście; wiecznie podniesiony ton głosu to brak wychowania; chodzenie całą szerokością przejścia to brak szacunku dla innych kupujących.

Niestety, nie każdy zwyczaj nadaje się do tolerancji i akceptacji na każdym terenie. Jeżeli przyniosę swoje obyczaje i rytuały do obcego kraju, gdzie dane czynności są już negatywnie skojarzone – są obraźliwe, obrzydliwe, niecenzuralne, niemoralne, wyuzdane, cokolwiek – to nie ma co żądać tolerancji! To się trzeba zmieniać, tak, by dostosować się do gospodarzy, gdyż jest się gościem. Pewne zwyczaje zaś nigdy nie okażą się zgodne, szczególnie, jeśli zwyczaje przyjezdnych mają wbudowany mechanizm zaciekłej niezmienności i reakcji agresją na każdą próbę “naturalizacji”. Pewnych różnic może – póki co – nie dać się dyplomatycznie rozwiązać.

Lepiej zdać sobie sprawę z tego wcześniej, zanim bezkrytycznie przytulimy do łona wszelkie niekompatybilne mniejszości…

cloud: accor:

Group1

One Reply to “Tolerancja a kompatybilność”

  1. Generalnie z całą ideą tolerancji brakuje zastanowienia czy tolerowane zachowanie jest pewnego rodzaju dorobkiem cywilizacyjnym, ułatwiającym współżycie społeczne (akceptacja mniejszości seksualnych czy religijnych) czy też szkodliwym zwyczajem działającym wbrew naszym dotychczasowym dorobkom, typu dobre wychowanie czy reguły współżycia społecznego.

    Nie wszystkie zachowania są równoważne – niektóre społeczeństwu dają różnorodność i wiele pozytywnych obiektywnie cech. Niektóre są z góry na dół negatywne. Umiejętność odróżniania jednych od drugich to tzw. “postęp cywilizacyjny” ;>

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: