Relacja – dzień 3: środa, 2.07.08

Podróż z Łeby do Ustki zacząłem później niż zwykle, bo nie bladym rankiem, a po 14, gdyż chciałem jeszcze parę słów zamienić z lokalnymi automaciarzami. Zatankowałem tigera i snickersa, i wio w trasę.

Po drodze, 20 km od Łeby, spotkałem wspomnianego już starszego pana cyklistę – w wieku na oko 60-kilku lat – który właśnie kończył około 150-kilometrową trasę, bo jechał, spryciarz jeden, na wschód, czyli z wiatrem. Niemniej jednak ja w jego wieku chcę mieć taką kondycję!

Za Lubuczewem pozwoliłem sobie na skrót trasy, i śmignąłem w zawrotnym tempie jakichś 15 km/h przez las, rozjeżdżoną ścieżką jakąś, co na mapach terenowych była. Skrót się opłacił – pół godziny później byłem na trasie na Ustkę. A piękna to trasa, z szerokim poboczem dla rowerów i gładziutkim asfaltem! Jak samochody obok lecą równym tempem, to wiaterek robią zacny, i można spokojnie 40-tką pedałować.

Ustka. Dziwne miasteczko – niby takie znane i wypoczynkowe, a strasznie jedzie PRLem, tandetą i chamstwem. Hotel Stach, Hotel Azoty, z knajp leci wieczorami chyba wyłącznie disco polo, ulica “promenadowa” raptem jedna, sama nadmorska promenada długości zaledwie z 500 metrów, a na ulicach dresiarnia pokrzykująca ordynarnie, gdy ktoś z turystów im się nie spodobał… W porównaniu z taką Łebą – zdecydowanie wypada kiepsko.

Zanocowałem “na krzywy ryj” u akurat stacjonującej tu Aili, ale nie byłem świnia i polazłem rano rozliczyć się z gospodynią domu. 20 zł, niczego sobie jak za (dla odmiany!) względnie miękkie łóżko.

CategoriesOutdoorsTags

gry


1. Magic Pen
2. Prince of Persia 2008
3. Mirror's Edge
4. Crysis
5. Grid
6. Anal [Puncture] czyli WoW w dupie
7. Wieśmin etap 4 za nami!
8. SPORE rozczarowanie
9. Kinematografia analna
10. Eye of the beholder, or where the camera resides
11. => Relacja - dzień 3: środa, 2.07.08
<>,

rowerek


1. Z kijem w szprychach
2. Dwie godziny w mieście czyli do Kabat i z powrotem.
3. Kryj się kto morze!
4. Dzień 1
5. Dzień 2
6. Dzień 3, podczas którego następuje zderzenie z rzeczywistością
7. Dzień 7, bynajmniej nie ostatni
8. Kooooooniec trasyyyy, wycieczka wysiadać!
9. Relacja - dzień 1: poniedziałek, 30.06.08
10. Relacja - dzień 2: wtorek, 1.07.08
11. => Relacja - dzień 3: środa, 2.07.08
12. Relacja - dzień 4: czwartek, 3.07.08
13. Relacja - dzień 5: piątek, 4.07.08
14. Relacja - dzień 6: sobota, 5.07.08
15. Relacja - dzień 7: niedziela, 6.07.08
< >,

wyprawa-wybrzezem-2008


1. Relacja - dzień 7: niedziela, 6.07.08
2. Relacja - dzień 6: sobota, 5.07.08
3. Relacja - dzień 5: piątek, 4.07.08
4. Relacja - dzień 4: czwartek, 3.07.08
5. => Relacja - dzień 3: środa, 2.07.08
6. Relacja - dzień 2: wtorek, 1.07.08
7. Relacja - dzień 1: poniedziałek, 30.06.08
8. Kooooooniec trasyyyy, wycieczka wysiadać!
9. Dzień 7, bynajmniej nie ostatni
10. Dzień 3, podczas którego następuje zderzenie z rzeczywistością
11. Dzień 2
12. Dzień 1
13. Kryj się kto morze!
14. Z kijem w szprychach
< >
cloud: accor:

Group1

2 Replies to “Relacja – dzień 3: środa, 2.07.08”

  1. Cool, myśmy planowali też swego czasu wycieczkę wzdłuż morza, ale nie przeszło ;-(

    Z nadmorskich cudów, to automaty zaliczone mam w Pogorzelicy i okolicy, oraz Władku (rok temu był DMX 2’ka, dwa PiU i jeden rozsypujący się DDR 4th mix). W tym roku lecimy do Międzyzdrojów – tam podobno skład jest niemal identyczny 🙂

  2. Międzyzdroje mnie mocno zaskoczyły – nie pytałem lokalnej młodzieży, bo czasu nie miałem na to za dużo, ale znalazłem tylko ten salon Jokera u nasady molo, pozostałe salony nie miały zupełnie nic skakalnego. Poszukajcie dokładniej, bo pewnie coś będzie – ale NXem pogardzić nie można.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: