Prima Aprilis w nowej formule

Czy ktokolwiek z Was jeszcze nabiera się na primaaprilisowe ściemy? Nie wierzę. Wyczekujecie tego dnia głównie z myślą o tym, jakie bzdurne niusy tym razem nam media zafundują, i być może idzie za tym jeszcze dodatkowy element hazardu – założyć się z kimś, czy dana podejrzana nowinka to fakt, czy przekręt.

Zatem proponuję – póki czas! – inną formułę tego dnia, mającego wszak być pełnym humoru świeżego, a nie wyczekanego i mającego siwą brodę. Formułę nawiązującą do dawnych polskich zwyczajów, nota bene.

Otóż niech Prima Aprilis będzie po prostu dniem głupawki. Ruszmy na miasto i – pilnując, by nikomu naszymi działaniami jakiejś krzywdy czy przykrości nie wyrządzić! – róbmy co się da, zachowujmy jak uciekinierzy z oddziału długich rękawków, by ludzie patrząc na nas nie potrafili powstrzymać albo śmiechu, albo przynajmniej ciężkiego WTFa. Róbmy z siebie jak największych pajaców, powodujmy jak największe zamieszanie! Oczywiście nie zapomnijmy dokumentować naszych wyczynów, więc chodźmy grupkami, by ktoś mógł robić fotki.

Dzień Głupawki już za cztery dni. Obywatelu, nie pozostań bierny.

cloud: accor:

Group1

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: