Paranormal Activity

Czym zajmują się duchy? Ba, każde dziecko Wam to powie. Duchy tupią w nocy, sapią nam do ucha, wpełzają pod kołdrę, trzaskają drzwiami i… uwaga… trzęsą kwiatkami. Jeśli mamy szczęście w dziedzinie łóżkowej i posiadamy kajdany na ścianie, to duch nieodłącznie będzie nimi podzwaniał. Jak chcemy ducha wnerwić, to sypiemy talk na podłogę – maszkara wdepnie, wkurzy się, że mu ektoplazmiczne pięty jakiś biały proszek oblepia, i… nie wiem, ucieknie, zawyje, potrzepie paprotką, może włączy lub wyłączy światło w schowku na szczotki, generalnie znów zrobi coś, co duchy robią zawsze, tylko będzie bardziej wnerwiony i trzaskający. A może nas zabije. A może nie.

Bohaterowie tego “filmu” takiego właśnie ducha w domu mają. “Kochanie, kupiłem kamerę, nakręcę ektoplazmiczne paskudztwo, które – jak mówisz – towarzyszy ci od 8 roku życia i byyyyć mooooże spaliło ci dom!” Tak jakby to coś pomogło. No to jedziemy.

Noc 1. Coś tupie.

Noc 3. Coś tupie i skrzypi drzwiami.

Noc jakaś tam. Dziewczyna lunatykuje i trzy godziny stoi nad śpiącym chłopakiem. Normalka, nie ma powodu do paniki. Potem wychodzi na taras i marznie, bidulka.

Noce kolejne. Duch skrzypi, trzeszczy, tupie, łupie, stuka, chucha, dmucha, jak wyżej, tylko coraz bardziej. Ba, nawet wyciąga dziewczynę za nogę z łóżka – JEDNA dobra scena w filmie!

Noc ostatnia. Spoiler. Dziewczyna lunatykuje i trzy godziny stoi… to już było. Wychodzi. Krzyczy. Chłopak zbiega za nią. Dziewczyna zabija go nożem, a gdy przyjeżdża policja, zostaje zastrzelona. Koniec filmu.

Zaraz. Moment. Co z demonologiem, który miał przyjechać? Nie przyjedzie. Co z panem medium, który miał zbadać sprawę? Uciekł. Co z niejaką Dianą, której 50 lat temu działo się to samo? Nic. Co ze zdjęciem ze spalonego domu? Też nic.

Tak, temu filmowi udało się osiągnąć genialny trik: nie zostaje zamknięty żaden, powtarzam, ŻADEN wątek scenariuszowy. Kolejne noce dodają nowinek, pozwalających badać sprawę ducha, dowiadujemy się nowych ciekawostek… i ŻADNE nie prowadzą do wyjaśnienia czegokolwiek. CZE-GO-KURZA-KOL-MAĆ-WIEK.

Komu ten film można polecić..? Chyba tylko komuś, kto chce na randce często być łapany za dowolne części ciała przez wybitnie strachliwą dziewczynę, i będzie ona na tyle ładna, by zrekompensowało to przesiedzenie 2h przed ekranem, na którym nie dzieje się NIC poza stukaniem, chrobotaniem, skrzypieniem i pląsaniem po rozsypanej zasypce do niemowlęcych dupek.

Ja chcę moje 2 godziny życia z powrotem…

cloud: accor:

Group1

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: