Rift through the eyes of a WoW gamer

Rift is a WoW clone, there’s no debating that. Instead of reiterating how similar it is, and why, as has been done in dozens of places already, in this rant I’ll try to concentrate on what’s different, and how each game could benefit from the other’s ideas.

As I’m merely a casual gamer, and spend a lot of my time thinking and analyzing game design, instead of just playing the damn thing and not ‘phylosophysizating’, expect a lot of design/UI/usability aspects covered, with precise game mechanics mostly unmentioned.

Continue reading “Rift through the eyes of a WoW gamer”

Czarna wdowa hardkorowa

Rzadko znajduję na sieci coś, czego jeszcze nie było. Tak naprawdę, naprawdę, naprawdę WCALE. Coś tak oryginalnego, że powoduje u mnie opad szczęki, niekształtny wytrzeszcz gałek ocznych i nieme wyszeptanie “że… co… kuźwa…?”

Tym razem będzie nie dla dzieci. I nie dla arachnofobów. I nie dla ludzi, którzy planują w najbliższym tygodniu uprawiać jakikolwiek seks.

http://www.captainxenu.com/2010/08/worst-porn-i-finally-found-today.html

Odrobina wyszukiwania wyczaiła, iż pochodzi to z jakowejś serii “Perverted Stories”, normalnie sprzedawanej na DVD, o, na przykład tutaj. We łbie się nie mieści… “Reguła 34” sprawdza się bezsprzecznie.

A teraz wyrwijcie mi oczy, już mi niepotrzebne…

Why WoW Graphics Suck (or how easily they could be improved)

Everyone knows WoW has graphics dating back to 2004. Sure, new graphics are added, and many new weapons, armour and areas have received the high-poly and high-res-texture treatment… But not the old characters, no, no.

Blizzard claims they’re not planning on increasing the polycount on characters, as that would strain older computers too much (but they’re happy adding polys to weapons and armor, largely replacing much of the low-poly characters, so that logic fails here). However, would they really need to increase the POLYCOUNT, of all things?

How about some normal maps, hello?

Continue reading “Why WoW Graphics Suck (or how easily they could be improved)”

Rowerem wzdłuż Bałtyku 2010

Po raz trzeci już wybrałem się nad morze. Po co? – często słyszę takie pytanie. Czemu nie inną trasą? Otóż z wielu powodów: nie ma wielu górek i dołków, więc jest to trasa bardzo łatwa technicznie, a żaden ze mnie hardkor. Asfalt przez znaczną większość czasu, więc pedałować łatwiej. Powietrze nadmorskie przyjemne. Gdzie indziej miałbym jechać – w góry? Nie na moje siły, nie jestem masochistą. Na Mazury? To prędzej rowerem wodnym. Ogólnie przez kraj? No gdzie, Łódź-Poznań? Nuda. A nad morzem – co wszak dla mnie istotne – od automatów tanecznych aż się roi. Dlatego pruję wzdłuż Bałtyku po raz trzeci.

Continue reading “Rowerem wzdłuż Bałtyku 2010”