Naprawiłem klejownicę

Popsuła mi się klejownica – najtańsza tandeta, to się nie dziwię, że się wzięła i uszkodziła. Ot, drucik się wziął i urwał od elementu grzewczego, który – oczywiście – rozłożyłem, zacisnąłem na nowo, i złożyłem. Tenże element jednakże mnie zdumiał: otóż całe “serce” klejowniczki stanowią dwie miedziane blaszki, przypięte wprost do kabla od 220V, przedzielone (pękniętym, u mnie) kawałkiem jakiegoś kamieniopodobnego materiału.
Tu moje pytanie do kogokolwiek, kto się zna: cóż to za ledwie przewodzące, grzejące się ładnie, pieroństwo?

cloud: accor:

Group1

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: