cloud: accor:

Group1

3 Replies to “When gears ruled the world…”

  1. Sinuś!
    Ten artykulik to DLA MNIE BOMBA. Podobnie jak i inne teksty na Twojej stronce.
    Masz prawdziwy – a jakoś niespożytkowany na szerszym forum, niestety – talent literacki, ze wskazaniem na felietonistykę. Jestem pewien, że gdybyś rozesłał parę takich perełek do jakichś wydawnictw, to propozycje zaangażowania Cię do współpracy się sypną, skąd i grosza trochę, i splendoru dla Ciebie, a dla ludności pożytku i radości czytania by było niemało. Więc może się trochę wysuń ze swej nory i daj światu poznać swoje możliwości nie tylko programistyczne i nie tylko przez internetową stronkę, na którą trafi niewielki raczej krąg PT Czytelników.
    Z gratulacjami –
    LAS
    ===========

  2. Wspaniale napisane!

    Masz ogromny dar pisania artykułów, które z wielką ochotą się czyta.
    Świetnie także wytłumaczyłeś sposób działania tego urządzenia.
    To najlepszy artykuł o tematyce technicznej jaki w życiu czytałem!

    Ps.No i zaraziłeś mnie bakcylem;)

    Pozdrawiam Krzysiek

  3. “Lepiej pozno niz wcale” szepnal do siebie pewien facet wsiadajac do autobusu jadacego na lotnisko dokladnie dziesiec minut po odlocie samolotu ktorym mial poleciec…
    Kierujac sie madroscia cytowanej powyzej zasady pozwole sobie dodac swoj malenki komentarz do swietnego skad inad felietoniku.

    …”potem zapewne w wiekach V-XV używano liczydeł z koralikami, a potem… biała plama… i mieliśmy kalkulatory elektroniczne, przez Chińczyków dzielnie produkowane.

    To wlasnie zdanie obudzilo moj gwaltowny sprzeciw: Jak to??! -“biala plama”??!!!
    – A SUWAK LOGARYTMICZNY ???!!!
    Kochani! – od poczatku “rewolucji technicznej” az do polowy lat szscdziesiatych dwudziestego wieku wszystkie prace obliczeniowe wykonano przy pomocy wlasnie suwaka …
    Oczywiscie kilku chlopcow z Pentagonu mialo do dyspozycji lampowe monstum ktore bylo niezbedne do tego aby zdazyc wyliczyc i skorygowac trajektorie rakiety podazajacej wlasnie z kurtuazyjna wizyta do Moskwy… ale to wyjatek potwierdzajacy to o czym napisalem (z mniej wiecej dwuletnim opoznieniem)
    Pozdrawiam Autora oraz pt. milosnikow “Sinusoidy” jak zwykle niezwykle serdecznie i sciskam (w pasie) -OndraszekSz

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: