Dwie godziny w mieście czyli do Kabat i z powrotem.

Co można robić, mając 2 godziny do spożytkowania, będąc w centrum Warszawy? Cóż, zapewne wiele rzeczy, zależnie od upodobań. Ale jeżeli akurat ma się przy sobie rower, to można po prostu ruszyć przed siebie.

No to wziąłem i ruszyłem. Trasa widnieje poniżej. Grochów – centrum – Kabaty – Stare Miasto – Grochów.

Dwie godziny później miałem o 30 km więcej na liczniku. Wiem, 15 km/h to nie jest rekordowa prędkość średnia, ale pewnie częste zakręty i krawężniki mają tu coś do powiedzenia. Tak sobie tłumaczę, żeby nie wyszło, że mój ambitny plan przejechania na początku lipca w tydzień całego naszego bałtyckiego wybrzeża (przeciętnie po 40-80 km dziennie) to przy mojej kondycji nierealne… Dzisiaj 45 km sumarycznie w nogi mi weszło – jutro wejdzie jeszcze trochę. Pożyjemy, zobaczymy, jak mawiali starożytni Atlanci.

CategoriesOutdoorsTags

rowerek


1. Z kijem w szprychach
2. => Dwie godziny w mieście czyli do Kabat i z powrotem.
3. Kryj się kto morze!
4. Dzień 1
5. Dzień 2
6. Dzień 3, podczas którego następuje zderzenie z rzeczywistością
7. Dzień 7, bynajmniej nie ostatni
8. Kooooooniec trasyyyy, wycieczka wysiadać!
9. Relacja - dzień 1: poniedziałek, 30.06.08
10. Relacja - dzień 2: wtorek, 1.07.08
11. Relacja - dzień 3: środa, 2.07.08
12. Relacja - dzień 4: czwartek, 3.07.08
13. Relacja - dzień 5: piątek, 4.07.08
14. Relacja - dzień 6: sobota, 5.07.08
15. Relacja - dzień 7: niedziela, 6.07.08
< >
cloud: accor:

Group1

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Connect with Facebook

Security Code: